1412

29.12.2016

Internetowo-technologiczne podsumowanie 2016 roku

Była Olimpiada, wybory w USA, ciąża Lewandowskiej i szukanie Pokemonów. Było kilka wiralowych filmików, o których zaraz zapomnimy, wyjaśnienie, dlaczego Hodor nazywa się Hodor i mnóstwo kinowych premier z superbohaterami. 365 dni 2016 roku obfitowało też w wiele istotnych wydarzeń w cyfrowo-internetowo-technologicznym świecie. Co więc najbardziej zapamiętamy z 2016 roku?

 

Coś się kończy…

Google Ara odeszło w zapomnienieKiedyś pojawiła się idea modułowych telefonów i zaangażował się w nią nawet Google. Projekt Ara przez kilka lat się rozwijał i widzieliśmy ciekawe wizualizacje spersonalizowanych smartfonów. Ale to już koniec, prace nad projektem porzucono i raczej nie doczekamy się modułowego smartfona, w którym klient sam mógłby dobierać odpowiadające mu elementy urządzenia.

Kolejne wydarzenie to zaprzestanie produkowania własnych telefonów przez BlackBerry. Dawniej BlackBerry było symbolem statusu, nieodłącznym narzędziem w ręku każdego biznesmena. Jej telefony wiązały się z prestiżem, miały własny OS i najbardziej charakterystyczny element – doskonałą fizyczną klawiaturę. Ale w pewnym momencie zaczęły przegrywać z Androidami i iPhone’ami i już nigdy firma nie wyszła na prostą. Odpuściła produkowanie własnego hardware’u i software’u, tworzenie sprzętu zleciła Chińczykom (tylko go brandując) i przerzuciła się na Androida. Odcina kupony od dawnej sławy ozdabiając nowe, nieautorskie, modele swoim logo.

Iphone 7 bez gniazda słuchawkowegoApple postanowił z kolei rozprawić się z gniazdem słuchawkowym i w swoim najnowszym iPhone’ie po prostu go nie zamontował. Wiele rzeczy wprowadzonych przez firmę z Cupertino było później kopiowanych przez innych producentów, ale mam nadzieję, że ta się akurat nie stanie standardem. W 2016 roku pożegnaliśmy się też z serią Nexus, firmowaną przez Google. Pierwszy model z serii, wyprodukowany przez HTC, zobaczyliśmy w 2009 roku, ostatnie sztuki, tj. Nexus 6P i 5X, wyszły na rynek w 2015 roku. Z kolei Sony zakończyło serię popularnych Zetek, nie pojawią się też nowe modele z literą E, M i C w nazwie.

 

Coś się zaczyna…

Google PixelWracając do wątku Google – koniec Nexusa jest początkiem Google Pixel i Pixel XL – pierwszych smartfonów całkowicie made by Google. A nawiązując do Sony – tutaj mamy do czynienia z nową, spójną koncepcją pod nazwą Xperia X. Pojawiło się też kilka trendów, które z pewnością spodobały się nabywcom, między innymi podwójne aparaty, podejmowanie coraz śmielszych prób z modułami (LG G5, ale przede wszystkim Moto Z) czy upowszechnienie się zabezpieczeń biometrycznych w urządzeniach zaliczanych do półki budżetowej (czyli czytników linii papilarnych).

Wirtualna rzeczywistość to nie wynalazek z ostatniego roku, jednak to w 2016 zobaczyliśmy i mogliśmy kupić doskonałe, dopracowane, high-endowe okulary, które pozwalają w pełni docenić potencjał VR – najpierw Oculus Rift, dalej HTC Vive, Sony Playstation VR, dla deweloperów dostępne są też Microsoft HoloLens.

Fenomen Pokemon GoW 2016 roku zadebiutowała też gra, która zachęciła miliony osób do ruszenia 4 liter z kanapy – Pokemon Go. Czemu ludzie zapragnęli nagle łapać wirtualne potworki, narażając nawet swoje życie i powodując wypadki, pozostaje dla mnie zagadką, ale szaleństwo, które osiągnęło apogeum mniej więcej w okresie wakacji, wydaje się już lekko wypalać. Niemniej gra została fenomenem na skalę światową (w pierwszym tygodniu grę ściągnęło 30 milionów osób) i powinna być czołową aplikacją fitnessową. Żadna inna nie sprowokowała takich mas do aktywności ruchowej :)

 

Podważona wiarygodność

Dla niektórych firm 2016 rok nie był najlepszy – i pod względem zysków, i wizerunkowo. Tutaj palmę pierwszeństwa dzierży Samsung, który stracił najwięcej. Strumień wonów, płynący do szefów koreańskiego giganta, będzie znacznie skromniejszy po tym, co im urządził wybuchowy model Galaxy Note 7.

Wybuchowy Note 7Urządzenie po pierwszych pozytywnych recenzjach okazało się niebezpiecznie awaryjne, dosłownie się rozpalało, a winę za to ponosiła, w jednej z hipotez, smukła konstrukcja urządzenia, która wywierała nieprawidłowy nacisk na litowo-jonową baterię, doprowadzając do jej uszkodzenia, przegrzewania i zapłonu. Najpierw Samsung zaczął wymieniać wadliwe egzemplarze, ale i z nimi zaczęły być problemy. Ostatecznie model wycofano ze sprzedaży, a tym, którzy zdążyli kupić Note’a, zaproponowano Samsunga Galaxy 7/7 Edge z wyrównaniem różnicy w cenie lub pełny zwrot pieniędzy za kupione urządzenie. Incydenty dotyczące niestabilnych, potencjalnie wybuchowych smartfonów miało też Apple, ale w porównaniu z tym, z czym musiał zmierzyć się Samsung – i ile na tym stracił – problemy innych producentów wydają się mniej istotne.

Apple nie dość, że wypuścił iPhona bez gniazda słuchawkowego, to na dodatek został ukarany przez UE największą karą podatkową w historii – ma zapłacić 14,5 miliarda zaległych podatków. Komisja Europejska stwierdziła, że Irlandia udzielała Apple’owi nielegalnych korzyści podatkowej na przestrzeni ostatnich lat, co pozwalało firmie płacić znacznie mniejsze podatki niż w przypadku innych firm. Apple nie zamierza płacić, zamierza rozpocząć wojnę prawną z UE. Na jaw wyszła też wada konstrukcyjna iPhone’a 6/6 Plus, określona jako touch disease – w górnej części ekranu pojawia się szary pasek, a cały wyświetlacz przestaje reagować na dotyk. Producent oferował naprawienie tej usterki za 149 dolarów…

Zdjęcie, które miało rzekomo sugerowac fotograficzne możliwości aparatu w modelu Huawei P9Huawei też miało swój słabszy czas – firma reklamowała fotograficzne możliwości smartfonu P9 prezentując fotografię sugerującą, jak dobrze spisuje się aparat urządzenia w słabym świetle – internauci szybko odkryli z metadanych pliku, że w istocie zdjęcie zarejestrowano znaaaacznie droższym, profesjonalnym aparatem Canona.

Kolejny faux pas to dzieło Facebooka. Serwisowi udało się wirtualnie zabić około 2 milionów osób, w tym swego szefa, Marka Zuckerberga, na skutek usterki. W listopadzie wiele osób, wchodząc na swoje konto zobaczyło informację, że ich profile otrzymały status In memoriam, czyli „Ku pamięci” – a taki status mają profile zmarłych osób. Po naprawieniu błędu wszyscy oczywiście zmartwychwstali.

Autonomiczny samochód Tesla zaliczył kraksę, która zakończyła się śmiercią kierowcyWiele osób z pewnością mocno irytował Microsoft, który agresywnie promował i napastował użytkowników do instalowania upgrade’u do Windowsa 10. Swój udział w ciemnej stronie mocy 2016 roku mieli tez producenci autonomicznych samochodów. Najpierw Google’owski Lexus wjechał w autobus, ale to autonomiczny samochód Tesli doprowadził do śmiertelnego wypadku, w którym zginął „kierujący” pojazdem. Auto było w trybie autopilota, kierowca zaufał maszynie i nie zwracał większej uwagi na drogę – tymczasem technika okazała się zawodna. Kamery uznały, że biała plama, która wyłoniła się przed pojazdem, była fragmentem jasnego nieba. Tymczasem w istocie była to naczepa ciężarówki, w którą wbił się rozpędzony samochód, nie podejmując nawet próby zahamowania. Niedługo potem nastąpił kolejny wypadek Tesli na autopilocie, tym razem na szczęście obyło się bez ofiar – samochód przy prędkości około 95 km/h zjechał z drogi.

Lepiej pamięta się to, co było negatywne, a przecież 2016 rok miał też pozytywy. Apple ogłosił, ze sprzedał miliardowy smartfon. Chrome zostało najpopularniejszą przeglądarką internetową. SanDisk wprowadził do sprzedaży kartę SD o pojemności 1 terabajta. Amazon zaczął dostarczać przesyłki wybranym klientom dronami. Media społecznościowe przeżyły rozkwit streamingu na żywo: Periscope, Facebook Live i streaming poprzez Twittera spodobały się, przyjęły się i z pewnością niejedno jeszcze namieszają.

Społeczności

Selena Gomez - najpopularniejsze zdjęcie na Instagramie w 2016 rokuNo właśnie, czas przejść do mediów społecznościowych, które również mają swoich celebytów i swoje rekordy. Na Instragramie rok 2016 to rok Seleny Gomez, młodej amerykańskiej piosenkarki, która, po pierwsze, ma najwięcej followersów (ponad 100 milionów), a po drugie udostępniła zdjęcie, które dostało najwięcej lajków. Na Instagramie o popularność walczą też marki – w 2016 na podium stanęły, podobnie jak w 2015 roku, Nike, National Geographic oraz Victoria’s Secret. Najpopularniejszym hasztagiem był #VSCO – odnosi się to do popularnej aplikacji do edycji zdjęć dla smartfonów. Hasło to zostało użyte ponad 100 milionów razy, dwa razy więcej niż drugie w kolejności, tj. #OneDirection.

Na Twitterze najczęściej ćwierkaliśmy o #Rio2016, #Election2016, #PokemonGo, #Euro2016, #Oscars, #Brexit, #BLackLivesMatter (ruch sprzeciwiający się rasizmowi, masowym aresztowaniom i policyjnej przemocy wobec afroamerykańskiej społeczności), #Trump, #RIP (sporo osób zmarło w bieżącym roku, zarówno ze świata muzyki, filmu, jak i sportu) oraz #GameofThrones (odcinek ze śmiercią Hodora wywołał spore poruszenie, większe jednak informacja, że ósmy sezon Gry o Tron będzie ostatnim).

Ale największą gwiazdą mediów społecznościowych był Snapchat – popularność tego komunikatora urosła w zadziwiającym tempie przez ostatni rok. Wyprzedził takich gigantów jak Twitter, czy Pinterest. Jest to obecnie jeden z najpopularniejszych komunikatorów wśród osobników, które nie przekroczyły drugiej dekady życia –  zdecydowanie dla osób, które bawi rozszerzona rzeczywistość i możliwość nałożenia sobie na twarz psiej mordki. W Polsce aplikacja Snapchata jest obecnie na czwartym miejscu wśród najpopularniejszych apek w Google Play i siódmym w AppStore. A grono jej użytkowników wciąż się powiększa…

Cristiano Ronaldo i reprezentacja Portugalii w "Mannequin Challenge"Nieodłącznym elementem cyfrowego świata są krążące po sieci nagrania wideo, z których niektóre zyskują, czasem nie wiedzieć czemu, szaloną popularność. Z 2016 roku chyba najmocniej zapamiętamy mannequin challenge, wyzwanie podejmowane przez celebrytów, sportowców i zwykłych obywateli, którego nagraniami zalany został Youtube. Zresztą serwis ten przygotował zestawienie najpopularniejszych, najczęściej oglądanych i komentowanych nagrań w Polsce (występ z Mam Talent) i na świecie (fragment amerykańskiego talk-show z gościnnym udziałem Adele). Muzycznie zwycięzcami YouTube’owej publiczności okazało się Fifth Harmony z piosenką Work from Home, zaś w Polsce Sylwia Grzeszczak z utworem Tamta dziewczyna. Całe zestawienie możecie znaleźć pod linkiem: www.youtube.com/user/theyearinreviewPL.

Już nie możemy się doczekać, czym zaskoczy nas rok 2017 :)

źródło: www
czytane: 1413

applebateriaFacebookGoogleHuaweiinternetiPhoneSamsungVirtual RealityVR

Następny artykuł

Komentarze

top
Pliki cookies

  • Serwis wykorzystuje pliki cookies na zasadach określonych w Regulaminie Serwisu, w szczególności w celach personalizacji oraz monitorowania ruchu na stronach Serwisu. Możesz określić warunki przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na użycie plików cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.