1104

14.09.2018

Flix TV Box z Androidem TV, czyli każdy telewizor może być smart

Flix TV Box z Androidem TV? Ki czort? Po co mi ten Android TV, po co wydawać trzy stówy, skoro „u Chińczyka” taki box kupię za pięć dych? Nie wiem, jak wy, ale ja do niedawna tak właśnie myślałem. Użytkowanie Flixa sprawiło jednak, że zweryfikowałem swoje poglądy.

Kto za tym stoi? TechBite to nowa marka, stworzona przez firmę mPTech, znaną z marek telefonów myPhone i HAMMER. Flix TV Box to natomiast niewielkie pudełko, które zmieni dowolny telewizor w Smart TV. Urządzenie pracuje w systemie Android TV 8.0. (oczywiście z oficjalną certyfikacją Google), którego nie należy mylić ze „zwyczajnym” Androidem, instalowanym w tanich boxach TV i nie różniącym się niczym od tego, jaki znamy ze smartfonów czy tabletów. Tu – mamy Androida, ale w zupełnie innej postaci! System dostosowano do pracy na ekranie TV – bez sterowania dotykowego, bez klawiatury, ale też do specyficznych zastosowań. By to docenić – trzeba spróbować. Jeśli rozważacie zakup takiego urządzenia multimedialnego – gorąco was do tego zachęcam, bowiem teraz – nie wyobrażam sobie korzystania ze Smart TV na innej platformie.

Owszem, powiecie, że są tu rozwiązania lepsze… Samsung ma swoje, LG – też ma własne, Panasonic czy Sharp jeszcze inne. A tu – mamy jedno, uniwersalne, proste i jednakowe – bez względu na to, jaki TV wybierzemy. I zawsze mamy dostęp do tych samych aplikacji, w tej samej wersji. Warto pamiętać, że ewentualne aktualizacje aplikacji szybciej trafią na czystą wersję Android TV, niż na firmowe „mutacje” Smart TV – podobnie, jak dzieje się to w przypadku smartofnów z „surowym” systemem.

Platforma, na jakiej pracuje Flix TV Box – to podstawowa zaleta tego sprzętu. Interfejs Android TV przystosowano do pracy na dużym ekranie, rozciągniętym horyzontalnie. Zadbano też o to, by z systemu dało się korzystać bez fizycznej klawiatury czy myszy. Sterowanie zapewnia nam uniwersalny pilot. Ten od TechBite jest mały, lekki i prosty, ale kryje w sobie niespodziankę: mikrofon. Pozwala nam on zapomnieć o klawiaturze, bowiem tytuły wyszukiwanych filmów możemy po prostu podyktować. Pilot umożliwia także korzystanie z Asystenta Google – dzięki czemu zamiast klikania, wystarczy powiedzieć „pokaż zdjęcia”… Wygodne, prawda? Na razie, co prawda, trzeba komunikować się głównie po angielsku, choć np. tytuły są już rozpoznawane po polsku. Gdy ruszy polski Asystent Google (a stanie się to niebawem) – obsługa głosowa stanie się łatwiejsza.

Co ważne, przystawka Flix TV Box łączy się z naszą domową siecią, dzięki czemu mamy dostęp do plików zapisanych na pozostałych urządzeniach w sieci, np. telefonach. Ponadto, nasz smartfon (po instalacji aplikacji Android TV) również może służyć jako pilot – i to już z klawiaturą, jeśli wolimy wpisywanie.

Przystawka Flix TV Box jest uniwersalna. Współpracuje ze smartfonami, tabletami czy komputerami korzystającymi z systemów Android, Windows czy iOS, zaś by podłączyć ją do telewizora, potrzebujemy tylko portu HDMI. Flix TV Box ma także wejście ethernetowe, choć wygodniej korzystać z dwuzakresowego Wi-Fi, którego również tu nie zabrakło. Ponadto, sprzęt wspiera łączność DLNA, MiraCast i Apple AirPlay, dzięki czemu przesyłanie plików z naszych urządzeń na duży ekran jest proste – i nie musimy martwić się kompatybilnością. Konfiguracja przystawki jest szybka i raczej łatwa. Wystarczy połączyć się z Wi-Fi, sparować urządzenie z pilotem (Bluetooth jest potrzebny do obsługi sterowania głosowego), a potem zalogować się na koncie Google (jak na smartfonie). I gotowe.

Jeśli bardzo się uprzemy – do przystawki da się połączyć jeszcze inne urządzenia zewnętrzne – mamy do dyspozycji Bluetooth 4 oraz dwa porty USB. Jeśli ktoś nie potrafi obejść się bez klawiatury – jak znalazł, ale do tego przez USB można także podłączać zewnętrzne pamięci. Trochę danych zmieści się w 8-gigabajtowej pamięci Flix TV Box, ale osobiście proponuję zostawić to miejsce na aplikacje, zaś pliki przechowywać na karcie microSD – przystawka ma gniazdo „czytające” karty do 128 GB.

Przystawka Flix TV Box ma postać niewielkiego, matowo-czarnego pudełka, które spokojnie można ukryć gdzieś za telewizorem. Ja tak właśnie zrobiłem, bowiem Flix TV Box ma nieco zbyt jasne diody sygnalizacyjne na przednim panelu. Jeśli lubimy seanse w nastrojowym świetle – detal ten może irytować. Urządzenie ma czterordzeniowy procesor i 2 GB RAM-u, co pozwala na sprawne działanie systemu (nieco uproszczonego względem smartfonowego Androida), dzięki czemu korzystanie z przystawki nie jest męczące. Aplikacje i pliki ładują się sprawnie. Maksymalna rozdzielczość, jaką jest w stanie obsłużyć urządzenie TechBite to 4K w prędkości 60 kl./s, także z HDR.

Na razie, od korzystania z Android TV może odstraszać pozornie niewielka ilość dostępnych aplikacji. Różnią się one od smartfonowych – mają choćby inny interfejs, przystosowany do „bezdotykowej” obsługi. Ale, prawdę mówiąc, najważniejszych usług nie brakuje. Mamy YouTube, Showmax, Spotify, Iplę czy Tidal, są też gry, a nawet programiki „użytkowe”, jak np. pogoda. Trzeba też pamiętać, że z czasem baza oprogramowania będzie się rozbudowywać. Na razie są problemy przy korzystaniu z Netflixa, ale możliwe, że producent upora się z nimi i również ten serwis będzie obsługiwany jak należy. W ramach pocieszenia, mamy za to 30-dniowy darmowy dostęp do Showmaxa. Producent zapewnia, że rozmowy z Netflixem wciąż trwają, zatem pojawienie się oficjalnego wsparcia jest zapewne tylko kwestią czasu. Na razie użytkownikom pozostaje ręczna, nieoficjalna instalacja pakietu .apk

Póki co, mój egzemplarz Flix TV Box sprawuje się bez zarzutu i działa stabilnie, nie zauważyłem absolutnie żadnych problemów nawet przy wczytywaniu długachnych list plików. Widać, że dobrze zgrano sprzęt i oprogramowanie. Czy warto wydać 329 zł? Jeśli nie potrzebujecie przystawek i system Smart TV w waszym telewizorze wam wystarcza – może niekoniecznie. Jeśli jednak nie macie inteligentnego telewizora, albo chcecie poszerzyć jego funkcje i uniwersalność – lepiej kupcie produkt z certyfikowanym systemem o interfejsie przystosowanym do pracy na telewizorze – właśnie taki, jak Flix. Po prostu będzie to rozwiązanie wygodniejsze, niż zwyczajny, smartfonowy Android upychany na siłę do boxu z Dalekiego Wschodu.

Ja jestem zadowolony z mojego egzemplarza, choć wolałbym, by miał bardziej „dizajnerską” obudowę i mniej jaskrawych świecidełek… ale z drugiej strony – leży za telewizorem, a ja i tak najczęściej obsługuję box z poziomu smartfona… Czekam też na szerszy zakres aplikacji poza-multimedialnych i certyfikowanego Netflixa – ale to chyba tylko kwestia czasu.

źródło: materiał własny
czytane: 1105

AirPlayAndroid TVChromecastDLNAFlixFlix TV BoxIplaMiracastmPTechmultimediaNetflix

Komentarze

top

Pliki cookies

Serwis wykorzystuje pliki cookies na zasadach określonych w Polityce prywatności, w szczególności w celach personalizacji oraz monitorowania ruchu na stronach serwisu. Możesz określić warunki przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na użycie plików cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.