Quantcast

adplus-dvertising
Strona główna » ciekawostki » PanzerGlass: Szkiełko, które ma sens

19.09.2016

PanzerGlass: Szkiełko, które ma sens

Podczas zwiedzania tegorocznych targów IFA trafiłem na stoisko firmy oferującej ochronne szkła na smartfony. Produkt PanzerGlass jest o tyle ciekawy, że pasuje na smartfony z zagiętymi wyświetlaczami, choć nie jest elastyczną folią.

Na stoisko przyciągnęła mnie specyficzna prezentacja produktu. Zobaczyłem człowieka uderzającego (wcale nie słabo) młotkiem w działający telefon. Szyba wyświetlacza jednak nie pękała, choć na matrycy w momencie uderzeń dawało się zauważyć charakterystyczne przebarwienia. Postanowiłem poznać ten produkt bliżej.

Szkło PanzerGlass jest produkowane na wiele modeli smartfonów. W ofercie są szybki płaskie, ale też takie pasujące na telefony z szybkami 2,5D i całkowicie zagiętymi, jak choćby Galaxy Edge. Co ciekawe, szybka ochronna PanzerGlass jest sztywna, a nie elastyczna, jak typowe folie do zagiętych ekranów. Jej twardość jest zaskakująca. Uderzałem młotkiem – nic. Próbowałem zarysować nożykiem do tapet – równie bezskutecznie. Jeśli chodzi o twardość – jest super.

Szkiełko PanzerGlass jest oczywiście wielowarstwowe. Na szklany element naniesiono od spodu warstwę pochłaniającą energię uderzenia, a pod nią znalazł się silikonowy klej, zapewniający bezproblemowy montaż i usunięcie szkiełka. Z kolei na wierzchu mamy powłokę oleofobową, ograniczającą podatność na zabrudzenia. Pokrycie to jest także antybakteryjne – a pamiętajmy, że telefon jest jedną z najbrudniejszych rzeczy, z jaką stykamy się w naszym życiu, choć często o tym zapominamy.  Wszystko ma tylko 0,4 mm grubości, zatem po naklejeniu na ekran niemalże znika. Produkt nie ma niestety właściwości „naprawczych”. Jeśli nakleicie go na już porysowany ekran, ślad nie zniknie. Będzie widoczny, tyle, że już nie wyczuwalny pod palcem czy paznokciem.

Powiecie, że znajdziecie wiele podobnych szkiełek. Nie przeczę, ale to spodobało mi się również dlatego, że niemal nie zmienia wyglądu telefonu – a to dla mnie niezwykle ważne. Pogorszenie wyglądu urządzenia jest jednym z głównych powodów, dla którego unikam stosowania folii i pokrowców. Teraz jednak założyłem PanzerGlass na telefon i nie narzekam.

Nie zmieniła się reakcja na dotyk, nie pogorszyła się czytelność ekranu. Przyznam, że jestem zadowolony. Co ciekawe, szkło PanzerGlass bywa również barwione – naniesiona jest na nim ramka dokładnie taka, jak na właściwej szybce telefonu. Dzięki temu ochrona staje się praktycznie niewidoczna – ale jednak robi swoje.

To dobre rozwiązanie dla użytkowników, którzy nie chcą zmieniać wyglądu swych smartfonów – tak, jak ja. Dzięki nadrukowi odzwierciedlającemu oryginalną szybkę, możemy też zmienić nasz telefon – jeśli chcemy, możemy na czarną obudowę dać szkiełko z ramką złotą – i już mamy rzecz inną, niż wszyscy. Oczywiście, o ile chcemy…

Poza standardowym, twardym szkłem (barwionym lub nie), firma oferuje również „Privacy Glass” – ograniczające kąty czytelności ekranu. Ktoś patrzący nam przez ramie, gdy piszemy coś na telefonie, zobaczy tylko czarną taflę – a my widzimy wszystko. PanzerGlass ma w ofercie także szkiełka na smartwatche i tablety – ale produkty nie należą do najtańszych. Ceny oscylują w okolicach 80-120 zł. Jeśli macie nowy telefon i chcecie go ochronić, ale tak, by wyglądał jak niechroniony – chyba warto spróbować.

źródło: mat. wł.
czytane: 4434

ekranfoliaochronaszkłowyswietlacz

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

top