Quantcast

adplus-dvertising

04.10.2016

Google Pixel i Pixel XL: HTC a nie Huawei

Google Pixel i Google Pixel XL debiutują dziś z pompą. Debiut godny jest uwagi z kilku powodów. Po pierwsze Google zrezygnowało w marki Nexus na rzecz marki Pixel. Po drugie producentem nowych smartfonów Google jest HTC. Po trzecie – podobno smartfonów miało być 3, a szanse na produkcję i umowę straciła firma Huawei.

Zwolennicy marki Nexus z pewnością przyzwyczają się do Pixeli. To nie wymaga wielkiego wysiłku. Bliźniacze urządzenia pracują pod kontrolą Androida 7.1 Nougat, z mocnym Snapdragonem 821 w roli jednostki głównej i 4 GB pamięci RAM dla płynnego funkcjonowania. Esteci mają według doniesień dostać wymienne plecki, a ci którzy narzekają wiecznie na brak miejsca na własne pliki – do wyboru różne wersje pamięci flash: 32 albo 128 GB plus oczywiście obsługa kart. Smartfony różni głównie rozmiar wyświetlacza: 5 cali w mniejszym i tańszym, a 5,5 w większym i droższym – oraz dostosowana do wielkości rozdzielczość: 1080×1920 albo 1440×2560 pikseli. Większy wyświetlacz wymaga oczywiście pojemniejszej baterii. W Pixelu XL będzie miała pojemność 3450 mAh, a w Pixelu 2770 mAh.

Dlaczego podkreślam, że producentem Google Pixel jest HTC? Z dwóch powodów. Jeden z nich to powolna rynkowa degradacja marki HTC, która zdaje się bardzo powoli schodzić ze sceny. Tak, oczywiście, nadal produkują nowości, ale w porównaniu z ogromną ekspansją po wprowadzeniu na rynek pierwszego smartfona z Androidem, ich obecność wydaje się niemal niezauważalna. Umowa z Google być może wesprze nieco tajwańskiego producenta. Finansowo, bo raczej nie promocyjnie. Drugi powód, to pewne zamieszanie w doniesieniach nietechnologicznych serwisów informacyjnych, które zdają sugerować, że Google wyprodukowało własne smartfony. Nie. To firma HTC wyprodukowała smartfony dla Google. Google je nazwało i zapewne miało ogromny wpływ na konfigurację, kontrolę jakości, końcową wydajność urządzeń.


Google Pixel, fot. Google

Dlaczego Pixel i Pixel XL nie wpłyną na promocję HTC? Bo potencjalny użytkownik nie zobaczy na obudowie ani pół logo producenta. Być może w informacjach systemowych pozostała jakaś informacja, ale nie zdziwiłbym się, gdyby tam również jej nie było. To jest jeden z tych powodów, dla których nie każdy producent zdecyduje się dziś na umowę z Google.

Plotki głoszą, że producentem 3 [sic!] nowych smartfonów Google miał być Huawei. Negocjacje miały skończyć się w momencie, gdy przedstawiciele chińskiej firmy zostali poinformowani, że ich logo nie może pojawić się na obudowie, ani w materiałach promocyjnych i reklamowych. W odpowiedzi na na takie postawienie sprawy, pan Richard Yu, CEO Huawei, miał odejść od stołu negocjacyjnego. Umowa z HTC stała się planem B. Być może na przebieg negocjacji miała wpływ nieobecność poprzedniego modelu Nexus 6P – wyprodukowanego przez Huawei – w ofercie wszystkich 4 największych operatorów USA. Negocjacje Google z operatorami wtedy się nie powiodły. Pixele z kolei będą sprzedawane przynajmniej przez Verizon. Huawei stracił szansę na sprzedaż operatorską w Stanach.


Google Pixel, fot. Google

Najciekawsze jest to, że podobno w drugiej połowie 2017 Huawei ma do spółki z Google jednak przygotować smartfona. Nie wiadomo czy będzie to kolejny Pixel, czy może coś zupełnie innego.

Końcowemu użytkownikowi raczej wszystko jedno kto wyprodukował smartfony dla Google. Mają być wydajne, działać bezawaryjnie i nie dawać powodów do irytacji. Jeśli tak nie będzie, w świadomości konsumenckiej winne będzie Google, a nie HTC. To daje nadzieję na udane konstrukcje, czego sobie i wszystkim, którzy dotarli do końca tekstu szczerze życzę.

Specyfikacje techniczne obu modeli jak zwykle można znaleźć na mGSM.pl:

źródło: materiały Google, źródło: Android Police
czytane: 4212

GoogleHTCHuaweiPIXEL

Komentarze

top