Quantcast

adplus-dvertising
Strona główna » recenzje » Huawei FreeBuds 4i – niedrogie słuchawki z ANC

12.04.2021

Huawei FreeBuds 4i – niedrogie słuchawki z ANC

Obecnie każdy producent celuje, bo mieć w ofercie popularne akcesoria – smartbandy, smartwatche i różnorodne słuchawki przewodowe oraz TWS (True Wireless Sound). Huawei to równie wszechstronny producent, obok większej elektroniki, typu smartfony, tablety i laptopy, wprowadza na globalne rynki masę fajnych gadżetów. I słuchawki FreeBuds 4i niewątpliwie do nich należą. Są solidne, oferują świetny dźwięk i doskonale odcinają użytkownika od hałasów z otoczenia. To nowe dokanałowe słuchawki, których specyfikacja świetnie wygląda na papierze – ale okazuje się, że w praktyce akcesorium spełnia wszystkie oczekiwania.

Wyróżnikiem FreeBuds 4i jest system ANC (Active Noise Cancellation). Czyli, w teorii, wkładamy słuchawki i jesteśmy niemal odizolowani od świata. Pomaga w tym nie tylko ANC – istotna jest również konstrukcja słuchawek i to, że ich wkładki szczelnie wypełniają ucho. Jak to działa w recenzowanym modelu? Faktycznie słuchawki izolują od pewnych hałasów, ale coś zawsze sie jednak przebije. Nie spodziewajcie się kompletniej ciszy, niemniej redukcja hałasów z otoczenia jest zauważalna.

 

Jak to wygląda?

FreeBuds 4i mają praktyczny kształt, z częścią wtykaną do uszu i częścią wystającą poza ucho. Można pospekulować, który producent i które słuchawki były dla Huawei inspiracją. Całość wykonana jest z plastiku o błyszczącym wykończeniu, dobrze spasowana i solidna.
Samo parowanie słuchawek to proces prosty i bezbolesny. Wykorzystuje się tutaj boczny przycisk na etui – na testowanych smartfonach (Huawei P20 Pro i Realme 8 Pro) z komunikacją nie było najmniejszego problemu.

Przytrzymanie przycisku przez 10 sekund przy otwartym etui spowoduje przywrócenie słuchawek do ustawień fabrycznych (dioda będzie mrugać na czerwono), do parowania natomiast wystarczą 2 sekundy (dioda będzie świecić się na biało). Szkoda tylko, że otwarte etui nie chce stać na sztorc, a gdy jest położone, to zamyka się klapka. Tego elementu najwyraźniej producent nie przemyślał do końca. Słuchawki łączą się z telefonem poprzez moduł Bluetooth i muszę docenić, jak dobrze to działa nawet w znacznej odległości od urządzenia. Mogłam swobodnie krążyć po całym mieszkaniu, z daleka od telefonu, oddzielona 2-3 ścianami, połączenie było doskonałe.

A jak jest z wygodą? Noszenie słuchawek nie jest w żadnym stopniu uciążliwe – zdarzało się, że korzystałam z nich przez kilka godzin i nie czułam dyskomfortu. Co więcej, ani razu nie zdarzyło się, by wypadły mi z uszu – a w przypadku innych słuchawek TWS, które mam w posiadaniu, takie rzeczy się zdarzały.

 

AI Life – opcjonalna czy niezbędna?

Producent sugeruje, by na smartfonach z Androidem zainstalować dodatkowo aplikację HUAWEI AI Life, aby jeszcze lepiej dopasować słuchawki do własnych preferencji. Nie znajdziecie jej jednak w sklepie Google Play (jest tylko starsza wersja, która nie wykrywa modelu FreeBuds 4i) – szukajcie w App Gallery albo w postaci pliku APK na stronie producenta). Ale najszybsza opcją będzie kod QR z papierowej instrukcji, dołączonej do zestawu. Aplikacja, z której zrzuty znajdują się poniżej, umożliwia sprawdzenie stanu akumulatorów, dostosowanie sterowania i sposobu działania ANC oraz aktualizację oprogramowania.

Samo sterowanie, jak to zwykle w słuchawkach typu TWS bywa, realizowane jest dotykiem. Podwójne dotknięcie spowoduje zatrzymanie lub rozpoczęcie odtwarzania, a w przypadku połączeń – odebranie lub rozłączenie rozmowy. Dłuższe przytrzymanie uruchamia tryb ANC lub go wyłącza, można też uruchomić tzw. tryb świadomości (Awarness). Przepuszcza on dźwięki, aby zniwelować efekt pasywnego zredukowania szumu, dzięki czemu można na przykład swobodnie porozmawiać z osobą obok, nie wyjmując słuchawek z uszu. Samo sterowanie można opanować błyskawicznie, a podczas codziennego noszenia nie udawało mi się nic przypadkowo dotknąć i wywołać niepożądanych akcji, podobnie jak podczas dotyku słuchawka nie wypada z ucha. Domyślnie obydwie słuchawki obsługują te same gesty, ale można je zmienić poprzez aplikację AI Life.

 

Jak to brzmi?

Nie jestem wymagającym użytkownikiem w kwestii brzmienia dźwięku i w mojej ocenie słuchawki Huawei brzmią poprawnie i sprawdzają się zarówno podczas oglądania filmów i seriali, grania, jak i podczas słuchania muzyki. Korzystałam z nich zarówno w zaciszu domowym, jak i podczas spacerów i przejazdów komunikacją miejską – sprawdzały się w każdym z zastosowań.
Huawei FreeBuds 4i sprawdzają się też nieźle podczas połączeń głosowych. Rozmówcę słychać znakomicie, jego głos wpada wprost do ucha. A jak jest w drugą stronę? Wbudowany mikrofon poprawnie zbiera głos, choć nie zaimponuje jakością, na dodatek słyszalny bywa szum z otoczenia. Lepiej sprawdzi się podczas rozmowy w kameralnym otoczeniu niż podczas wietrznej pogody lub głośnej imprezy. Podoba mi się również to, że bez problemu można rozmawiać korzystając tylko z jednej słuchawki – nie tracąc przy tym na jakości.

Jak długo to działa?

Huawei deklaruje, że słuchawki mogą pracować na pojedynczym naładowaniu nawet przez 10 godzin – i faktycznie są w stanie tyle działać. Wszystko zależy, z jakiego korzystamy poziomu głośności oraz czy włączyliśmy tryb ANC. Co ważniejsze, po rozładowaniu akcesorium nie trzeba na gwałt szukać kabla do ładowania – etui wystarcza na dwukrotne doładowanie słuchawek do pełna. Akcesorium ładowane jest poprzez etui – w charakterystycznym kształcie lekko ściętego jajka. Ozdabia je jedynie logo producenta i wielokolorowa dioda, do tego mamy port USB-C oraz przycisk parowania. Charakterystyczny kształt sprawia, że nie miałam problemów, by odnaleźć je na dnie plecaka. Oprócz etui w zestawie znajduje się kabel USB oraz zapasowe silikonowe wkładki i trochę papierów – czyli nic ponad standard.

Podsumowanie

Słuchawki TWS są lekkie, niemal niewidoczne i uwalniają użytkownika od kabli, dostarczając wiele godzin rozrywki. Rynek daje spory wybór w zakresie kształtów, kolorów, czasów pracy, a także jakości dźwięku i zastosowanych technologii. Wydaje się, że Huawei FreeBuds 4i daje pełny pakiet tego, czego spodziewamy się po tego typu akcesorium, wraz z wartością dodaną, czyli systemem ANC – który w tym segmencie cenowym nie jest czymś oczywistym. Produkt Huawei możecie kupić za 349 złotych, ale wart nadmienić, że w sklepie Huawei często pojawiają się promocje cenowe, więc słuchawki będzie można kupić jeszcze taniej.

 

Zalety:

  • świetne pasywne tłumienie hałasów
  • zauważalne efekty pracy systemu ANC
  • komfortowe na co dzień
  • wygląd i jakość wykonania
  • długi czas pracy
  • dobrze działająca obsługa dotykiem
  • gesty dotykowe konfigurowalne poprzez aplikację
  • zestaw silikonowych wkładek w różnych rozmiarach
  • jakość dźwięku i połączeń głosowych
  • wysoki poziom głośności
  • opcjonalna aplikacja Huawei AI Life
  • przede wszystkim dla posiadaczy smartfonów Huawei
  • akcesorium warte swojej ceny

Wady:

  • klapka w etui trochę za luźno działa
  • nie ma możliwości połączenia kilku urządzeń jednocześnie
  • brak możliwości konfiguracji działania słuchawek bez aplikacji AI Life
  • problemy z aplikacją AI Life na telefonach innych niż Huawei, bez App Gallery
  • brak korektora w aplikacji
  • dotykiem nie da się zwiększyć lub zmniejszyć głośności
  • słuchawki dość trudno wyciągnąć z etui

Specyfikacja:

Typ: Dokanałowe słuchawki z 10-milimetrowymi głośnikami
Komunikacja: Bluetooth 5.2 (kodeki SBC i AAC)
Technologia: Pasywna i aktywna redukcja hałasu (ANC)
Akumulator: 251 mAh (etui), 55 mAh (słuchawka)
Deklarowane czasy pracy: do 10 godzin odtwarzania bez ANC, do 7,5 godziny z ANC; rozmowy: do 6,5 godziny bez redukcji szumów, do 5,5 godziny z redukcją szumów
Ładowanie: USB-C, 5 W
Deklarowany czas ładowania: słuchawki – od 50 do 60 minut, etui – ok. 1,5 godziny
Cena: 349 złotych

źródło: Materiał własny
czytane: 1488

ANCHuaweirecenzjasłuchawkisłuchawki bezprzewodowesłuchawki TWSTWS

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

top